niedziela, 8 września 2013

Rozdział 7

~Oczami Rose~

 -Długo jeszcze mamy czekać?! Jazda na dół!! -krzyknęła zniecierpliwiona Alex.
-Chcesz żebym poszedł na imprezę w samych bokserkach i do tego nieułożonych włosach?! - odkrzyknął jej Lou. Parker usiadła na schodach, a ja poszłam do kuchni, wzięłam marchewki i banana. Wróciłam do blondynki i powiedziałam :
-Lepiej zjedz chociaż jedną. Uspokoisz się trochę. -podałam jej pomarańczowe warzywa.
-Jestem gotowy!! - zawołał zadowolony Harry i zbiegł po schodach. Niestety nie zauważył siedzącej Alex i wywalił się prosto na mnie.
-Pojebało cię Styles?! Zejdź z niej,bo żebra jej pękną! - zaczęła drzeć się blondynka
-Przepraszam...ale miło jest na ciebie wpaść.-szepnął mi do ucha Lokers i spojrzał głęboko w oczy
-Złaź z niej!!-denerwowała się moja przyjaciółka.Niestety Harold ani drgnął.-Dobra sam tego chciałeś.-dziewczyna złapała go za włosy, zdjęła go ze mnie i rzuciła na kanapę.
-Czy ty się dobrze czujesz?-zapytał Harry wstając- Przez ciebie muszę od nowa ułożyć włosy.
-Włosy? Ten mop na twojej głowie to włosy? Lepiej spójrz co zrobiłeś Rose. Jej warkocz się rozpierdolił. Teraz wypad po szczotkę do włosów i masz ją rozczesać!
-A moje włosy?!
-Ja mogę ci później je ułożyć.-dopiero teraz zdołałam coś z siebie wydusić. Wstałam i siadłam na kanapie. Harry w tym czasie poszedł po szczotkę.
-Idę po resztę cudownej piątki i nie zdziw się jak wylądują przed schodami na ryjach.-powiedziała Alex i poszła na górę
-A ją gdzie wywiało?-zapytał Lokers i usiadł za mną.
-Poszła wpierdolić chłopakom, że tak długo się szykują.
-Dobrze, że ubrałem się pierwszy.- ucieszył się Harold. Nagle usłyszeliśmy huk i zobaczyliśmy Nialla i Liama leżących przed schodami. 
-A z wami wszystko dobrze?-zapytał zdziwiony Harry 
-Alex...-westchnął Payne, a już po chwili leżał na nich Zayn
-Sorry chłopaki.-powiedział Malik
-Sorry?-nagle Niall podniósł się i z tylniej kieszeni wyjął żelki-Jakieś nędzne sorry za zgniecione żelki?Zobacz!Są płaskie jakby żelazkiem po nich przejechano.
-Niall spokojnie.To tylko żelki.-próbowałam go uspokoić 
-Tylko?...
-Lepiej chodźmy pomóc Louisowi.-przerwał blondynowi Liam-Został sam z Alex.-pędem puściliśmy sie na piętro. Dobiegłam jako pierwsza i zobaczyłam moją przyjaciółkę ciągnącą biednego Louisa za nogi. 
-Nie! Zostaw mnie! Ja nigdzie nie idę! Muszę ułożyć włosy!- darł się chłopak trzymając się drzwi.
-Ja ci kurwa zaraz ułożę włosy! Wstawaj i zapierdalaj na dół! No chyba że mam ci w tym pomóc?-wrzasnęła blondynka 
-Hm... Jeśli byś mogła- uśmiechnął się Tomlinson i wyciągnął rękę w jej stronę. Dziewczyna wykorzystała sytuację i pociągnęła Louisa w stronę schodów. Zanim którekolwiek z nas zdążyło zaprotestować, usłyszeliśmy pisk przerażonego bruneta i zobaczyliśmy że zjeżdża po schodach na tyłku. 
-Wszyscy gotowi, czy komuś jeszcze mam pomóc?- obróciła się w naszą stronę.
-Tak, tak, wszyscy gotowi.- odpowiedzieli razem pozostali członkowie 1d i szybko zbiegli ze schodów. 
***
W drodze do Toma musieliśmy wjechać jeszcze po Lenora. Okazało się że panienka Calder nie jest jeszcze gotowa, na co wszyscy spojrzeliśmy na Alex i zaczęliśmy ją uspokajać. Po kilkunastu minutach raczyła się pojawić. Trochę się zdenerwowała, gdyż miejsce koło kierowcy (czyt. Louisa) było zajęte przez blondynkę. Gdy już byliśmy prawie pod domem Toma, Parker zdenerwowała się na zbyt wolna jazdę Louisa i postanowiła 'przejąć' od niego kierownicę, dzięki czemu wjechaliśmy w krzaki. Skończyło się to kłótnią tej dwójki i zacieszem Eleanor.
***
Impreza trwała już od godziny, kiedy przyszedł mi do głowy genialny pomysł. Podzieliłam się nim z Alex, której najwyraźniej plan się spodobał. Szybko odszukałam wzrokiem dziewczynę Louisa i chwytając dość mocnego drinka ruszyłam w jej stronę.
-Hej Len...Eleanor. Sorry za to wcześniejsze. Nie chcemy się kłócić. Co ty na to?- zapytałam z udawaną słodyczą w głosie
-Um... Ja... No ja też- uśmiechnęła się
-Świetnie. To co, napijemy się na zgodę?- zaproponowałam
-Właściwie to nie powinnam, ale jeden mały drink chyba nie zaszkodzi- zgodziła się brunetka i wzięła ode mnie napój. Później dała się na mówić na kolejnego, i jeszcze jednego, aż w końcu po 40 minutach była całkowicie zalana. Teraz pozostawało tylko zawołać Louisa. Razem z Alex znalazłyśmy bruneta i pociągnęłyśmy go do stolika, przy którym jeszcze niedawno siedziałyśmy z Calder. Jednak jej tam nie było. Obróciłam się aby znaleźć brunetke i to co zobaczyłam, przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Pijana w trzy dupy Eleanor kleiła się do Harolda. Kiedy to zobaczyłam coś się we mnie zagotowało. Nie byłam chyba jedyna. bo Tomlinson ruszył w tamtą stronę, chwycił dziewczynę za nadgarstek i zaczął ciągnąć ją w stronę wyjścia z domu Toma. Zrobiło mi się trochę gorąco, więc postanowiłam wyjść na taras. Stałam opierając się o drewniany murek i patrząc w gwiazdy, kiedy poczułam, że ktoś obejmuje mnie od tyłu. Obróciłam się i zobaczyłam Harrego. Na chwilę nasze spojrzenia się spotkały, ale wtedy ja speszona odwróciłam wzrok.
-Dlaczego stoisz tutaj sama i marzniesz? - zapytał lokowaty cały czas mnie obejmując.
-W środku jest trochę za gorąco, więc wyszłam na zewnątrz- wyjaśniłam.
-Ale to nie zmienia faktu że stałaś tu sama. Dlaczego?- dopytywał się
-Hm... powiedzmy, że musiałam przemyśleć parę spraw- odpowiedziałam
-Jakie to sprawy jeśli mogę wiedzieć?- prowadził dalej śledztwo
-Hm... jest jeden chłopak, który mi się podoba. Zastanawiałam się co robić i czy jest jakakolwiek szansa żeby on poczuł to samo. Rozważałam różne opcje. -odparłam zgodnie z prawdą
-I doszłaś do wniosku że...
-Stwierdziłam, że warto spróbować- odezwałam się i bez zbędnego tłumaczenia wpiłam się w jego usta. 
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dzisiaj rozdział ode mnie. Przepraszam że taki krótki, ale to przez brak weny. Początek napisany razem z Juls, a końcówka wymyślona przez mój głupi mózg. Przypominam, że pod rozdziałem możecie zadawać bohaterom pytania. ~~Szoko
CZYTASZ = KOMENTUJESZ

1 komentarz:

  1. Fajne opowiadanie ale czasami powtarzasz wyrazy. Jednak uważam że zapowiada się fajna historia będę czytać więc pisz pisz :D Zapraszam do siebie : www.tomlinson-17.blogspot.com oraz www.opowiadanie-danielle-peazer.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń