-Em... Siemka dziewczyny, to jest Eleanor, moja dziewczyna- przedstawił ją pasiasty
-No siema. Jestem Rose, a to Alex- wysiliłam się na wymuszony uśmiech w stronę brunetki.
- Hej, Rosie, idziesz dzisiaj na zajęcia?- Zapytał Harry głupkowato się uśmiechając
-Ależ oczywiście że idę, Haroldzie- odpowiedziałam, siląc się na powagę
Całe towarzystwo ryknęło śmiechem, a zaraz po nich także ja z loczkiem.
Żartowaliśmy tak dość długo, ale przerwała nam Elena, czy jak jej tam. Stwierdziła, że jej zimno i Lou ma z nią iść do szkoły. Idiotka. Zrezygnowany chłopak powlókł się za nią w stronę budynku, a Alex nie mogła się powstrzymać od złośliwego komentarza w jego stronę:
- No na co czekasz? Zapierdalaj za nią piesku- wrzasnęła, a my wszyscy prawie płakaliśmy ze śmiechu. I po raz kolejny nam przerwano, z tą tylko różnicą, że tym razem był to dzwonek. Jako pierwszą mieliśmy dziś muzykę, więc wszyscy razem skierowaliśmy się do wejścia.
W sali razem z Alex zajęłyśmy swoje stałe miejsce mając w planach przegadać całą lekcję.
Byłyśmy właśnie w trakcie bardzo interesującej konwersacji na temat tyłka Nicki Minaj (ta, wiem... nie ma to jak inteligentne tematy), kiedy usłyszałam nad sobą głos
- A więc... Rose, zgadzasz się czy nie?- podniosłam głowę i zobaczyłam stojącego przy mojej ławce Harolda.
-Ym...
-Widzę że ktoś nie uważał na lekcji. Nieładnie panno Brown, nieładnie.- zaśmiał się zielonooki
-Właśnie że uważałam, tylko że nie słyszałam twojego pytania, panie Styles- wytknęłam na niego język
-Jasne, jasne... Ale i tak chcę żebyś wystapiła. Co ty na to?- uśmiechnął się zachęcająco
-Um... No... Ok, niech będzie- zgodziłam się
Podniosłam się z krzesła, wyszłam na środek klasy i czekałam na dalszy rozwój wydarzeń.
-Co mam zaśpiewać?- zapytałam
-Hm... co chcesz.
Uśmiechnęłam się do niego i zaczęłam śpiewać:
-Dziękuję Rose, byłaś świetna- odezwał się Louis.
Uśmiechnęłam się do niego i podziękowałam. W drodze do ławki zauważyłam, że ta głupia brunetka znów patrzy na mnie morderczym wzrokiem. Pokazałam jej środkowy palec i usiadłam. Do końca lekcji gapiłam się na chłopaków, którzy próbowali uspokoić klasę. Nie udało im się to. Kiedy zadzwonił dzwonek na przerwę, Alex i ja wyszłyśmy z klasy jako jedne z ostatnich. Jakoś za specjalnie nie spieszyło nam się na biologię. Przez całą lekcję próbowałam sprawiać wrażenie skupionej na lekcji. Moje myśli zajmował jednak ktoś inny. Brunet o kręconych włosach i błyszczących zielonych oczach. Harry Styles.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dzisiaj rozdział ode mnie. Myślę, że rozdziały będą się pojawiały trochę rzadziej, ale jednak będę się starała dodawać je co drugi dzień. PAMIĘTAJCIE, ŻE POD ROZDZIAŁEM MOŻECIE ZADAWAĆ BOHATEROM PYTANIA!!! ~Szoko
Czytasz = komentujesz
uuuu..wyczuwam romansik xd Co taki krótki? Aż tak cie rozpraszałam? ;p Ale i tak świetny, a riley naprawdę ślicznie śpiewa ^^
OdpowiedzUsuń